Kielce zatańczyły przeciw przemocy. Wspólny gest solidarności

W piątek, 13 lutego, w centrum Kielc odbył się happening „Taniec przeciw przemocy”. Wydarzenie było częścią międzynarodowej inicjatywy One Billion Rising, która od lat poprzez taniec i działania performatywne zwraca uwagę na problem przemocy wobec kobiet i dziewcząt na całym świecie.

Wspólny taniec nie był przypadkową formą wyrazu. Organizatorzy podkreślali, że to symbol sprzeciwu wobec przemocy, a jednocześnie znak solidarności z osobami, które jej doświadczają. To także zachęta, by nie pozostawać obojętnym i reagować, gdy ktoś potrzebuje wsparcia.

Kielecką odsłonę akcji przygotował Urban Lab Kielce. Do udziału zaproszono przedstawicieli różnych środowisk i grup wiekowych. W wydarzeniu wzięli udział wolontariusze Urban Labu, członkowie Młodzieżowej Rady Miasta Kielce oraz Kieleckiej Rady Seniorów. Obecni byli także przedstawiciele Regionalnego Centrum Wolontariatu w Kielcach oraz Lokalnego Centrum Wolontariatu w Nowinach.

W happening zaangażowali się również uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Mikołaja Kopernika w Kielcach oraz Szkoły Podstawowej nr 25 w Kielcach. Oprawę taneczną wsparła Mimesis – Szkoła Tańca i Centrum Kultury oraz Aktywności Scenicznej w Kielcach.

Wydarzenie miało charakter otwarty i integracyjny. Na placu spotkali się młodzi i seniorzy, osoby od lat zaangażowane społecznie oraz ci, którzy po raz pierwszy zdecydowali się wziąć udział w podobnej inicjatywie. Wspólny rytm i choreografia stały się pretekstem do rozmowy o temacie trudnym, ale niezwykle ważnym.

Organizatorzy podkreślali, że przemoc nie może być sprawą prywatną ani przemilczaną. Publiczny, symboliczny gest miał pokazać, że lokalna społeczność potrafi mówić jednym głosem w obronie godności i bezpieczeństwa.

Źródło: Kielce.eu

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni artykuł

Świętokrzyskie na trasie reformy edukacji. Barbara Nowacka o hejcie i dezinformacji [zdjęcia]

Następny artykuł

„Jeszcze da się wytrzymać”, czyli dlaczego Polacy kochają okulary, a nie badają wzroku?

Warto zobaczyć
Total
0
Share