Ponad 220 odkrywkowych zakładów górniczych działa w woj. świętokrzyskim. Wydobywa się w nich głównie wapienie, margle, dolomity, piaskowce, a także gips i siarkę. Surowce te są podstawą przemysłu cementowego, wapienniczego, chemicznego i budowlanego.
Region odpowiada za 44,5 proc. krajowej produkcji wapieni i margli dla przemysłu cementowo-wapienniczego, czyli ok. 20 mln ton rocznie. Szczególne znaczenie ma wydobycie gipsu (ponad 80 proc. produkcji krajowej) oraz siarki – w 2024 roku pozyskano 293 tys. ton, co stanowi niemal 90 proc. polskiego wydobycia.
Jak podkreśliła dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Kielcach, Marzena Rabisz nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak szeroki zakres obejmuje branża górnicza w regionie świętokrzyskim – od kamieni i gipsu po wody lecznicze, a nawet kopalnię ropy naftowej w powiecie kazimierskim.
Zaznaczyła, że w regionie nadzorowanych jest ponad 220 zakładów, ok. 50 z nich prowadzi prace z użyciem materiałów wybuchowych. Mimo tak dużej skali bezpieczeństwo pracy utrzymywane jest na wysokim poziomie. W 2025 roku nie odnotowano ani jednego wypadku śmiertelnego czy ciężkiego.
Prezes kieleckiego oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa, Marzena Bakalarz-Doropowicz, podkreśliła, że górnictwo skalne ma bezpośredni wpływ na wiele sektorów gospodarki. Działalność nie kończy się tylko na wydobyciu, ale również transporcie i przetwórstwie. – Bez surowców skalnych nie ma rozwoju gospodarki. Są podstawą przemysłu cementowego, wapienniczego, chemicznego i budowlanego – zaznaczyła.
W pochodzie barbórkowym uczestniczył m.in. Jan Kowalski, emerytowany górnik z 45-letnim stażem. Jak zaznaczył, jest „górnikiem z dziada pradziada”. Wychowywał się niedaleko Cementowni Nowiny, gdzie zaczynał pracę jako wiertacz strzałowy, później awansując na nadgórnika, sztygara i dyrektora górniczego. Pracował także w kamieniołomie w Bolechowicach, skąd pochodzi tzw. „marmur świętokrzyski” – ceniony w budownictwie od stuleci.
To właśnie z lokalnych kamieni powstały elementy wielu polskich zabytków – od kolumnady sali posiedzeń Sejmu RP, po dekoracje licznych kościołów i budowli publicznych. Z kamieniołomu Zygmuntówka pochodził materiał na pierwotną kolumnę Zygmunta w Warszawie.
Kowalski zwrócił uwagę, że choć eksploatacja zmienia krajobraz, rekultywacja potrafi przywrócić terenom nowe funkcje. Jako przykład podał kielecką Kadzielnie, w której wyrobisku powstał m.in. amfiteatr.
Tradycje górnicze Gór Świętokrzyskich sięgają epoki kamienia. W Krzemionkach, wpisanych na listę UNESCO, odkryto rozległe neolityczne kopalnie krzemienia – ok. 4 tys. szybów na 80 ha. Wydobywano tam surowiec do produkcji siekier rozprowadzanych nawet 600 km od kopalni.
W czasach starożytnych region był jednym z największych centrów hutnictwa żelaza w Europie. W okolicach Nowej Słupi znaleziono pozostałości ok. 400 tys. pieców dymarskich, co świadczy o dużej skali działalności metalurgicznej.
Od XIII wieku do nowożytności ważnym ośrodkiem wydobycia była m.in. kielecka Karczówka, związana z górnictwem rudy ołowiu. Jedna z potężnych brył galeny posłużyła do wyrzeźbienia figury św. Barbary. Ważący blisko dwie tony czarny posąg znajduje się w klasztorze księży pallotynów na Karczówce,
W XX wieku region zapisał się w historii nowoczesnego górnictwa dzięki braciom Łaszczyńskim, którzy w Miedziance koło Chęcin wprowadzili pionierską metodę elektrolizy miedzi. Z kolei w Rudkach w latach 1952–1968 eksploatowano złoże rud uranu, którego ok. 5 tys. ton trafiło do ZSRR. (PAP)
wdz/ drag/
