Stadion przy ulicy Ściegiennego zatrząsł się w posadach, gdy blisko 15 tysięcy kibiców odetchnęło z ulgą po ostatnim gwizdku sędziego. W meczu o ogromnym ciężarze gatunkowym Korona Kielce pokonała Widzew Łódź 1:0, wykonując milowy krok w stronę utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. Piąte z rzędu zwycięstwo nad łodzianami nie przyszło jednak łatwo – było efektem heroicznej walki i jednego momentu czystego piłkarskiego geniuszu.
Pierwsza połowa spotkania, choć toczona w gorącej atmosferze, nie przyniosła bramek. Korona dominowała, a duet Dawid Błanik i Marcel Pięczek raz po raz siał zamęt na lewym skrzydle. Największym zaangażowaniem imponował kapitan „Złocisto-Krwistych”, Nono, jednak gospodarzom brakowało zimnej krwi w polu karnym rywala. Widzew odgryzał się rzadko, choć już w 4. minucie Xavier Dziekoński musiał wykazać się czujnością po strzale Frana Alvareza.
Przełom nastąpił w 61. minucie. Dawid Błanik najpierw wywalczył rzut wolny w okolicach 20. metra, a następnie sam podszedł do piłki. Najlepszy strzelec Korony w tym sezonie popisał się atomowym uderzeniem pod poprzeczkę – Bartłomiej Drągowski był bez szans przy tym strzale. Stadion oszalał z radości, a Błanik po raz kolejny wyrósł na bohatera kieleckiej publiczności.
Końcówka meczu była próbą nerwów. Choć Konstantinos Sotiriou mógł podwyższyć wynik, ostatecznie to defensywa i świetna dyspozycja Dziekońskiego uratowały trzy punkty. Bramkarz Korony w 89. minucie popisał się kluczową interwencją po strzale Andiego Zeqiriego, utrzymując bezcenne prowadzenie do samego końca, kiedy to pod bramkę gospodarzy powędrował nawet Bartłomiej Drągowski.
Dzięki tej wygranej Korona odskoczyła od strefy spadkowej na cztery punkty i może znacznie spokojniej patrzeć w stronę zakończenia sezonu. Widzew natomiast znalazł się w trudnym położeniu – nad „kreską” ma już tylko jeden punkt przewagi i o ligowy byt powalczy w ostatniej kolejce. Kielczanie finałowy akord rozegrają w przyszłą sobotę, 23 maja, mierząc się na wyjeździe z Cracovią.
Korona Kielce – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
Gole: 61’ Błanik
Żółte kartki: 8’ Svetlin, 21’ Kornvig, 45’+1’ Shehu, 72’ Davidović, 83’ Bergier, 90’+6’ Bergier
Frekwencja: 14 569
Korona: Dziekoński – Rubežić, Soteriou, Resta – Zwoźny, Remacle, Svetlin (68’ Davidović), Pięczek (76’ Matuszewski) – Nono (84’ Matuszewski), Błanik (68’ Davidović) – Stępiński (76’ Antoñín)
Widzew: Drągowski – Andreou (63’ Krajewski), Wiśniewski, Kapuadi, Kozlovský – Álvarez (79’ Zeqiri), Shehu, Kornvig – Baena (74’ Bukari), Bergier, Fornalczyk (74’ Selahi)
Zdjęcie: Korona Kielce