Korona Kielce w poniedziałek zakończy ligowy rok meczem z Wisłą Płock. Po pucharowej porażce z Chojniczanką, którą trener Jacek Zieliński nazwał „kompromitacją”, zespół zapowiada pełną mobilizację i walkę o rehabilitację przed własnymi kibicami.
Trener podkreślił, że w Chojnicach Korona „pokazała za mało elementów czysto piłkarskich”, a utrata gola w doliczonym czasie była „niewytłumaczalna”. Dodał, że przeprasza wszystkich kibiców, „szczególnie tę grupę, która jechała paręset kilometrów, zarywając pół nocy”.
Zieliński zaznaczył, że spotkanie z Wisłą, to okazja, by „przynajmniej część tej plamy zmazać” i wejść w zimową przerwę z lepszym nastrojem.
Dodał, że Koronę czeka wymagające zadanie w konfrontacji z Wisłą Płock, jedną z rewelacji bieżącego sezonu. Zieliński zauważył, że wysoka pozycja beniaminka nie jest przypadkiem.
– Wisła jest powtarzalna, konsekwentna i ma najlepszą defensywę w lidze, która straciła dotąd jedynie 11 bramek. Mamy z Wisłą rachunki do wyrównania za porażkę z pierwszego meczu, więc chcemy to w poniedziałek pokazać – zaznaczył.
Przed poniedziałkowym meczem wątpliwy jest udział Marcela Pięczka z powodu choroby, a wykluczeni przez kontuzje pozostają Dawid Błanik i Stjepan Davidovic.
Pomocnik Korony Wiktor Długosz odnosząc się do meczu w Chojnicach stwierdził, że drużyna zawiodła wszystkich. – Daliśmy mocną plamę, zawiedliśmy kibiców. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak wyjść mega zmobilizowani i wygrać – zaznaczył.
– Skuteczność nie jest ostatnio na najwyższym poziomie, ale czasem jedna akcja wystarczy, by przechylić szalę zwycięstwa – zauważył.
Po poniedziałkowym spotkaniu piłkarze Korony rozpoczną urlopy, a 2 stycznia wznowią przygotowania. 3 stycznia drużyna wyleci na zgrupowanie do Turcji, gdzie rozegra cztery sparingi. Zgrupowanie potrwa trzy tygodnie.
Rundę wiosenną Korona rozpocznie 1 lutego od wyjazdowego starcia z Legią Warszawa. (PAP)
wdz/ sab/
