Emocjonujący remis w Kielcach. Korona i Jagiellonia nie znalazły sposobu na zwycięstwo

Piątkowe spotkanie poprzedzone zostało minutą ciszy w związku ze śmiercią Jacka Magiery. Drugi trener reprezentacji Polski zmarł we Wrocławiu w wieku 49 lat.

Trener Korony Jacek Zieliński w porównaniu do przegranego spotkania z Lechią w Gdańsku dokonał tylko jednej, wymuszonej zmiany w wyjściowym jedenastce. Za Kostasa Sotiriou, ukaranego w tym meczu czerwoną kartką, wystąpił Konrad Matuszewski. Adrian Siemieniec, szkoleniowiec Jagiellonii, która w ostatniej kolejce zremisowała bezbramkowo z Lechem, dokonał trzech roszad. Od pierwszej minuty zagrali Giulherme Montoia, Taras Romanczuk i Nahuel Leiva.

Spotkanie rozpoczęło się od ataków gospodarzy. W dogodnej sytuacji w polu karnym zespołu z Podlasia znalazł się Stjepan Davidović, ale strzał Chorwata został zablokowany przez obrońcę „Jagi”. Chwilę później w „szesnastce” Jagiellonii doszło do kontaktu miedzy bramkarzem Sławomirem Abramowiczem a Wiktorem Długoszem. Piłkarze i kibice Korony domagali się karnego, ale sędzia Paweł Malec nakazał grać.

Później gra się wyrównała i coraz groźniejsze były akcje podopiecznych trenera Siemieńca. Korona nie dała się jednak zaskoczyć i jako pierwsza zdobyła bramkę. W 22. minucie uderzenie Konrada Matuszewskiego zostało zablokowane, ale przed bramką doszło do sporego zamieszania. Najwięcej zimnej krwi zachował Martin Remacle i Kielczanie objęli prowadzenie.

Nie cieszyli się nim zbyt długo. Kilka minut później strzelec gola zagrał ręką we własnym polu karnym i sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Afimico Pululu i pewnie pokonał Xaviera Dziekońskiego. Podrażnieni gospodarze ruszyli do ataku i po kilku kolejnych minutach piłka ponownie znalazła się w bramce ekipy z Białegostoku. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Dawida Błanika i precyzyjnym strzale głową Slobodana Rubezicia Abramowicz nie miał nic do powiedzenia. Radość fanów Korony była jednak przedwczesna, bo Czarnogórzec był na pozycji spalonej.

Już do końca pierwszej połowy inicjatywa należała do gospodarzy, ale to Jagiellonia mogła wyjść na prowadzenie. Groźny strzał Kajetana Szmyta w świetnym stylu obronił jednak Dziekoński. Kielczanie odpowiedzieli uderzeniem Davidovicia, ale bramkarz „Jagi” był na posterunku.

Od początku drugiej części gry oba zespoły wyraźnie dawały do zrozumienia, że remis w tym meczu ich nie interesuje. Akcje przenosiły się od jednego pola karnego pod drugie. Ale defensywy zarówno Korony, jak i Jagiellonii spisywały się bez zarzutu. Pierwsi na zmianę wyniku szansę mieli Białostoczanie. Po rzucie rożnym przed bramką Dziekońskiego powstało ogromne zamieszanie, ale żaden z piłkarzy gości nie zdołał oddać strzału.

W 65. min Kielczanie mieli doskonałą okazję do objęcia prowadzenia. Po dokładnym podaniu Remacle’a, piłka trafiła do Błanika, ale kapitan Korony uderzył obok słupka. Kilka minut później wykazać musiał się Dziekoński, który obronił silne uderzenie zza „szesnastki” Tarasa Romanczuka.

Do końca obie drużyny walczyły o pełną pule, ale to Kielczanie, już w doliczonym czasie gry, mieli dwie szanse na zdobycie trzech punktów. Najpierw strzał wprowadzonego na boisko kilka minut wcześniej Marcina Cebuli obronił Abramowicz, a później Stępiński uderzył niecelnie.

Korona Kielce – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1).

Bramki: 1:0 Martin Remacle (22), 1:1 Afimico Pululu (29-karny).

Żółta kartka – Jagiellonia Białystok: Taras Romanczuk.

Sędzia: Paweł Malec (Łódź). Widzów 11 652.

Korona Kielce: Xavier Dziekoński – Slobodan Rubezić, Pau Resta, Marcel Pięczek – Wiktor Długosz, Tamar Svetlin, Martin Remacle (76. Simon Gustafson), Konrad Matuszewski – Stjepan Davidović (82. Antonin Cortes), Mariusz Stępiński (90+3. Władimir Nikołow), Dawid Błanik (82. Marcin Cebula).

Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz – Guilherme Montoia, Andy Pelmard, Bernardo Vital – Bartosz Mazurek (85. Sergio Lozano), Taras Romanczuk, Alejandro Pozo (79. Norbert Wojtuszek), Leiva Nahuel – Kajetan Szmyt (74. Dawid Drachal), Jesus Imaz (79. Zachary Zalewski), Afimico Pululu (74. Samed Bazdar).

maj/ cegl/

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni artykuł

Rok więzienia w zawieszeniu dla byłego prezydenta miasta

Następny artykuł

Śmierć na jezdni w powiecie kieleckim. Służby wykluczają wypadek komunikacyjny

Warto zobaczyć
Total
0
Share