W środowy poranek w południowej części Kielc pojawił się gęsty dym, który szybko wzbudził niepokój mieszkańców. Do Straży Miejskiej wpłynęło zgłoszenie o intensywnym zapachu i dużej chmurze zadymienia unoszącej się w okolicy. Zgłaszający podejrzewał, że ktoś mógł palić na swojej posesji odpady, których spalanie jest surowo zabronione.
Na miejsce od razu wysłano patrol EKO. Funkcjonariusze nie mieli trudności z odnalezieniem źródła problemu. W oddaleniu od najbliższych zabudowań jeden z mieszkańców rozpalił pokaźne ognisko, do którego wrzucał wszystko, co znalazł pod ręką: stare meble, kawałki wykładzin, odpady komunalne, zaolejone elementy drewniane, a nawet metalowe beczki. Z ogniska unosił się gryzący dym, który mógł stanowić zagrożenie nie tylko dla środowiska, lecz także dla zdrowia okolicznych mieszkańców.
Podczas spalania tworzyw sztucznych i innych zanieczyszczonych materiałów do powietrza przedostają się wyjątkowo toksyczne substancje, w tym związki rakotwórcze. Dlatego przepisy zakazują takich praktyk bez względu na okoliczności.
Mężczyzna został ukarany mandatem, a strażnicy nakazali mu natychmiast wygasić ognisko oraz uprzątnąć wszystkie odpady i przekazać je do legalnego punktu odbioru.



Zdjęcia: Straż Miejska w Kielcach


