Wystarczyło kilka minut. Tyle czasu potrzebował złodziej, by zabrać cudzą własność. Do kradzieży doszło w poniedziałek po południu, 5 stycznia, w Kielcach.
Zdarzenie miało miejsce przy ulicy Edmunda Massalskiego. Na parkingu obok pasażu handlowego zniknęła szlifierka akumulatorowa warta około 1000 zł. Sprzęt należał do 50-letniego mieszkańca Kielc.
Mężczyzna wykonywał drobne prace remontowe przy drzwiach w Pasażu Świętokrzyskim, w rejonie apteki. Narzędzie pozostawił na zewnątrz sklepu. W pewnym momencie drzwi się zatrzasnęły. Aby dostać się do środka, musiał obejść budynek.
Szlifierka zniknęła z pola widzenia na około pięć minut. Gdy wrócił, sprzętu już nie było. Sprawca wykorzystał moment nieuwagi i odszedł z łupem.
Sprawą zajmuje się policja. Funkcjonariusze przypominają, by nawet na krótką chwilę nie zostawiać wartościowych przedmiotów bez nadzoru, zwłaszcza w miejscach publicznych. Czasem wystarczy moment.


