Policjanci z Wydziału Kryminalnego kieleckiej komendy natrafili na ślad dotyczący nielegalnego posiadania broni. Jak wynikało z ich ustaleń, sprawa mogła dotyczyć 41-letniego mieszkańca gminy Masłów. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić te informacje i w środowy poranek pojawili się na posesji mężczyzny.
Podczas przeszukania zabezpieczyli broń myśliwską z lunetą i tłumikiem, dodatkowy wymienny luf oraz 300 sztuk amunicji kalibru 9 mm. Mężczyzna nie posiadał wymaganego prawem pozwolenia na ten arsenał. Co więcej, na terenie posesji znajdowały się dwie klatki, które mogły służyć do kłusownictwa.
41-latek został zatrzymany, a w czwartkowe popołudnie usłyszał zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 8 lat pozbawienia wolności.
Dodatkowo, jeśli w toku dalszych czynności okaże się, że klatki faktycznie były wykorzystywane do kłusownictwa, 41-latkowi może grozić kolejny zarzut. Zgodnie z przepisami prawa łowieckiego, za stosowanie narzędzi służących do chwytania lub zabijania zwierzyny grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Sprawa jest wciąż w toku, a policja prowadzi dalsze czynności wyjaśniające.