W Kielcach doszło do próby wyłudzenia pieniędzy, w której przestępcy posłużyli się dobrze znaną metodą podszywania się pod funkcjonariuszy służb. Ofiarą padła 64-letnia kobieta, która, przekonana o udziale w tajnej operacji, przekazała oszustom znaczną kwotę gotówki.
Do zdarzenia doszło w pierwszych dniach sierpnia. Kobieta odebrała telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego. Przekonał ją, że bierze udział w akcji mającej na celu rozbicie grupy zajmującej się kradzieżami z kont bankowych. Rozmówca instruował ją, by nie przerywając połączenia, „sprawdziła” wiarygodność kontaktu, wybierając numer alarmowy, co miało dać złudzenie rozmowy z prawdziwym policjantem.
64-latka postąpiła zgodnie z instrukcjami. Wypłaciła z banku 30 tysięcy złotych, po czym – zgodnie z ustaleniami – pozostawiła pieniądze w miejscu wskazanym przez oszusta.
Dzień później sytuacja się powtórzyła. Mężczyzna ponownie skontaktował się z kobietą i zażądał kolejnej wypłaty – tym razem 12 tysięcy złotych. Podczas wizyty w banku uwagę na klientkę zwróciła kierowniczka oddziału, zaniepokojona nietypowym zachowaniem seniorki. To dzięki jej reakcji i szybkiemu powiadomieniu służb udało się powstrzymać dalsze działania oszustów.
Sprawa jest obecnie przedmiotem dochodzenia. To kolejne tego typu zdarzenie w regionie, które pokazuje, że metody przestępców stają się coraz bardziej wyrafinowane, a osoby starsze – szczególnie narażone na manipulację.


