W nocy z czwartku na piątek, w samym centrum Kielc, doszło do dramatycznego incydentu, który zakończył się śmiercią młodego mężczyzny. Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli, prowadzonej przez funkcjonariuszy patrolujących okolice rynku. Jeden z legitymowanych niespodziewanie rzucił się do ucieczki, co zapoczątkowało ciąg wydarzeń, których finał okazał się tragiczny.
Zdarzenie miało miejsce około godziny 1:00. Policjanci podjęli próbę ustalenia tożsamości pięcioosobowej grupy. W trakcie czynności jeden z mężczyzn zdecydował się uciec, kierując się w stronę ulicy Warszawskiej. Po krótkim pościgu został zatrzymany przez jednego z funkcjonariuszy. Według relacji służb, był on agresywny i stawiał opór. Podczas próby jego obezwładnienia użyto siły fizycznej oraz gazu.
Po chwili mężczyzna zaczął tracić przytomność. Mundurowi natychmiast przystąpili do udzielania pomocy, a na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Został przetransportowany do szpitala, jednak mimo starań lekarzy, jego życia nie udało się uratować – zmarł kilka godzin później.
W wyniku interwencji obrażenia odniósł również jeden z funkcjonariuszy – trafił do szpitala z urazem głowy i ręki.
Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery osobiste funkcjonariuszy. Materiał filmowy został zabezpieczony i będzie stanowił kluczowy dowód w prowadzonym postępowaniu wyjaśniającym. Na miejscu działał prokurator oraz wydział kontroli wewnętrznej.
Tożsamość zmarłego mężczyzny pozostaje na razie nieznana. Nie posiadał przy sobie dokumentów, a osoby znajdujące się w jego towarzystwie nie potrafiły go zidentyfikować. Przy zatrzymanym znaleziono opakowanie zawierające około 40 gramów substancji – wstępna analiza wykazała obecność m.in. metamfetaminy oraz środka z grupy 2-CMC. Zabezpieczono również próbki krwi do dalszych badań toksykologicznych.
Przyczyna zgonu ma zostać ustalona podczas zaplanowanej sekcji zwłok. Sprawa została objęta szczegółowym nadzorem prokuratorskim i nadal pozostaje w toku.