W gminie Górno około 300 osób zatrudnionych w szkołach i instytucjach kultury nie otrzyma kolejnej pensji. Jak informuje Radio Kielce, w budżecie zabrakło środków, a już teraz nauczycielom nie wypłacono wynagrodzeń za godziny ponadwymiarowe.
Wójt Przemysław Łysak wskazuje, że problem wynika z braku zgody rady gminy na przesunięcia w budżecie. Twierdzi, że sam nie ma uprawnień do takich decyzji, ponieważ radni odebrali mu je na początku kadencji. Zapewnia przy tym, że gmina ma środki, ale ich realokacja wymaga zgody rady.
Tymczasem większość radnych obarcza odpowiedzialnością wójta. Przewodniczący rady, Grzegorz Skiba, uważa, że dopóki wójt nie zgodzi się na ograniczenie wydatków ujętych w Wieloletniej Prognozie Finansowej, nie ma mowy o zgodzie na zmiany w budżecie. Ostrzega też, że do 2028 roku gminie grozi ponad 80 mln zł zadłużenia.
Radni chcą m.in. rezygnacji z inwestycji drogowych i przebudowy strażnicy OSP. Wójt odrzuca te postulaty, nazywając je formą nacisku, która nie ma związku z sytuacją nauczycieli.
Pracownicy oświaty czują się wciągnięci w spór polityczny. Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Cedzynie, Dariusz Świetlik, podkreśla, że szkoły powinny funkcjonować niezależnie od lokalnych konfliktów, a wyniki uczniów świadczą o zaangażowaniu kadry.
Źródło: Radio Kielce, Zdjęcie: Gmina Górno


