Kontrowersyjny projekt uchwały dotyczący przekazania 15 wycofanych z eksploatacji kieleckich autobusów dla Winnicy na Ukrainie został oficjalnie zdjęty z porządku obrad najbliższej sesji Rady Miasta Kielce. Decyzję o wycofaniu wniosku podjął sam mer Winnicy, Sergiej Morgunow.
Powodem takiego kroku były silne emocje i dyskusje, jakie ta propozycja wywołała w kieleckiej przestrzeni publicznej.
– Mer Winnicy zrobił to, ponieważ nie chciał, aby sprawa pomocy dla miasta żyjącego w warunkach wojny stała się narzędziem politycznego sporu i powodem kolejnych podziałów. To gest, który zasługuje na najwyższy szacunek – podkreśliła prezydentka Kielc, Agata Wojda.
Jak dodała, strona ukraińska jednocześnie przekazała mieszkańcom Kielc ogromne wyrazy wdzięczności za dotychczas okazaną solidarność i wsparcie. W związku z decyzją mera Morgunowa, kieleccy radni nie będą w ogóle zajmować się tą sprawą.
Szefowa ZTM odpowiada na zarzuty
Kielce planowały podarować partnerskiemu miastu 15 spośród 40 wycofanych z ruchu autobusów, które stolica województwa świętokrzyskiego zakupiła w latach 2009–2010. Wokół pomiaru i stanu technicznego pojazdów narosło jednak sporo kontrowersji. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zarzuty o rzekomą niegospodarność oraz spekulacje, że 14 autobusów… zniknęło.
Do tych doniesień stanowczo odniosła się Barbara Damian, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach, która ucięła wszelkie plotki.
– Autobusy znajdują się na terenie bazy przewoźnika, gdzie aktualnie prowadzona jest procedura ich wyceny i odbioru, a jeden z nich jest obecnie serwisowany – wyjaśniła dyrektor ZTM, dementując informacje o jakichkolwiek nieprawidłowościach w zarządzaniu miejskim majątkiem.
Źródło: Kielc.eu


